Decrypto, czyli tajniacki (de)kryptonit?

Ludzie najczęściej szukają w recenzjach odpowiedzi na pytanie, „czy ta gra mi się spodoba?”. Bardzo ciężko jest, nie znając gustu danej osoby, polecać albo odradzać grę. Dlatego zawsze staram się pisać, niejako odpowiadając na pytanie „co sądzisz o tej grze?”, a nie „czy możesz mi ją polecić?”. Problem jest tym większy, kiedy mamy do czynienia z grą obiegowo nazywaną killerem jakiegoś innego tytułu. Próba odpowiedzi na pytanie, czy recenzowany tytuł faktycznie zastąpi inny, jest często karkołomna. Czytaj więcej