Clank, czyli kradzione nie tuczy, kradnący już tak

Zaan był dobrze przygotowany do tej wyprawy. Miał mapę podziemi, linę z kotwiczką,  pojemny plecak i swój komplet wytrychów. Po drodze zgarnął również miksturę leczniczą, tak na wszelki wypadek. Złodziej wiedział, że przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę, więc towarzyszyło mu dwóch wprawionych w walce najemników, tropicielka i alchemik. Wydawało się, że miał wszystko, aby z leża smoka wyjść nie tylko z głową, ale i łupem, który ustawi go do końca życia. Tego dnia zabrakło mu jednak najważniejszej rzeczy w złodziejskim fachu – szczęścia… Czytaj więcej