W swoim życiu miałem styczność z setkami recenzji. Filmy, gry, planszówki – o wszystkim lubię poczytać. Pisząc recenzje chciałem stworzyć je takimi, jakie sam lubię. Dlatego też stanowczo odchodzę od ocen liczbowych, w jakiejkolwiek skali. Starałem się stworzyć system ocen oparty na moich wrażeniach i odczuciach, a nie na suchych liczbach. Inspiracją były dla mnie Gradanie, ze swoim 0-1, Yosz i jego kupić/zagrać u kolegi/trzymać się z dala, oraz Gambit i „czy żałuję pieniędzy wydanych na tę grę”.

Dlatego poza luźnymi wadami i zaletami, chcę każdą grę porównać do jednego tytułu, który wydaje mi się podobny, oraz stwierdzić, czy jestem zadowolony z zakupu tej gry. Wraz z wrażeniami z rozgrywki powinno to dać dobry obraz i będzie lepsze, niż jakakolwiek liczbowa ocena.

Ocenom mówię stanowcze 2/10 😉