Konkurs: Nowa frakcja w Scythe – Wyniki!

Konkurs zakończony, Laureat wybrany.  Poniżej znajdziecie wyniki, jak również kilka wyróżnionych przeze mnie odpowiedzi.

Na wstępie chciałem podziękować wszystkim, którzy postanowili wziąć udział w moim konkursie. Przesłane odpowiedzi były ciekawe i miałem sporo frajdy podczas czytania i wybierania finałowej trójki.

Sporo pomysłów się powtarzało, wśród najpopularniejszych były strony konfliktu wzorowane na Irlandii, Hiszpanii i Turcji. Kilka osób pokusiło się o wykreowanie frakcji rodem z Afryki, były też propozycje z Azji, gdzie prym wiodły Indie. Znalazły się również, ku mej uciesze, odpowiedzi wysłane bardziej dla śmiechu. Dwie z nich chciałbym Wam pokazać.

 

Marcin Dziewulski zaproponował mariaż gier: planszowych oraz wideo. Jego propozycja na nową frakcję do Scythe to

 Mushroom Kingdom! Bohater nazywa się Mario i ma kompana o nazwie Yoshi, który jest…dinozaurem (chyba). Mechy będą wyglądały jak Kirby Robobot.

Marcin pokusił się również o wizualizację, którą znajdziecie poniżej. Mam nadzieję, że prawnicy Nintendo nie czytują ZnadPlanszy 😉

 

Druga odpowiedź przyszła, ku mojemu zdziwieniu, z innego znadplasznowego bloga. Nie chcę tutaj wskazywać palcami, powiem tylko, że nazwa bloga zaczyna się od „G”, a kończyna na „radanie” 😉 Lojalnie uprzedzam, że poniższa odpowiedź to może nie są Himalaje dowcipu, ale ja rechotałem dobre kilka minut. Pozwoliłem sobie dodać moje propozycje do tej odpowiedzi, znajdziecie je w nawiasach.

Nazwa frakcji : Sebixy
Bohater – Seba (Mati)
Zwierzę – „Amstaf” Bosman (Rambo albo Brutus)
Tutaj również znajdziemy wizualizację:

 

Śmiechy śmiechami, ale tutaj jest konkurs do rozwiązania! Przejdźmy zatem do trzech finałowych odpowiedzi, z których razem z wydawnictwem Phalanx wybraliśmy zwycięzcę. Najpierw przyjrzyjmy się dwóm finałowym odpowiedziom, które przegrały dosłownie o grubość włosa.

Autorem pierwszej z nich jest Rafał Kuliński, a jego propozycja to:

Frakcja:

FEDERACJA ANTYPODÓW, bo do bostońskiego picia herbaty nigdy nie doszło, za to daleko na południu spłonął cały port i wszystkie zacumowane okręty Albionu. Dzień podpisania na Antypodach porozumienia wyzwolonych kolonii ze rdzennymi wyspiarzami dał początek rosnącej w siłę konfederacji, której wojska nie raz postawiły w stan gotowości obronę terytorialną Togawy.
Bohater:
BRUCE, ponieważ oczywiście każdy, kto stamtąd pochodzi jakimś dziwnym zrządzeniem losu tak właśnie ma na imię (co zaobserwowano po latach w Albionie [1]) 🙂
Zwierzę:
KANGUR, bo jakże by mogło być inaczej 🙂
Poniżej jeszcze zamieszczam rysunek, jak to mniej więcej widzę (i to niestety szczyt moich możliwości plastycznych).

Przyznam szczerze, że ta odpowiedź ujęła mnie za serce – nawiązanie do Monty Pythona, alternatywa dla bostońskiej herbatki i bezbłędna mina kangura na rysunku są super! Mały minus jednak musi zostać wystawiony za brak imienia dla zwierzęcego towarzysza.

 

Kolejną z finałowych odpowiedzi podesłał do mnie Artur Żarnowski, który zaproponował:

Frakcja

Nazwa: Bharat (Federacja Bharatów)

 

Postać

Imię: Mahesh

Atrybuty: turban, talwar (szabla indyjska)

 

Zwierzę

Imię: Ganesha

Gatunek: słoń indyjski (z jednym kłem i ozdobną zbroją)

 

Autorem ostatniej z trzech finałowych propozycji i zarazem tej zwycięskiej jest Jacek Błędowski. Tutaj nie znajdziemy obrazka, co dobitnie świadczy o tym, jak bardzo spodobała się nam odpowiedź Jacka:

Frakcja: Espania

Bohater: Miguel

Zwierzęcy towarzysz: Byk o imieniu Fernadno

Opis:

Miguel jest niepozornym młodzieńcem, który z wyglądu przypomina bardziej chłopca podającego wino w miejscowej tawernie niż bohatera wojennego. W rzeczywistości tak właśnie zaczęła się jego sława, gdy obsługiwał grupę żołnierzy Saksonii podczas doroczne święta byków. Złośliwi twierdzą, że wszystko było tylko przypadkiem, rozlane wino pijanych żołnierzy, czerwona szmata do przecierania stolików, byk wąchający kwiatki, pszczoła… ale podczas wojny nikt nie wierzy w przypadki, zwłaszcza w kraju tak potrzebującym bohaterów. Młody Miguel szybko został ikoną powstania przeciwko okupantom, a czerwone chusty symbolem espańskiego ruchu oporu. Teraz gdy wojna już się zakończyła Miguel wraz z Fernando wyruszyli w podróż by udowodnić jeszcze raz swoje bohaterstwo i oddanie krajowi… choć może tylko chłopiec zaplątał się w sznur który ciągnie byk…

 

Zdolność Frakcji: Szarża

Jeśli Miguel i Fernando w wyniku swojego ruchu staną na polu zajmowanego przez obce mechy lub bohaterów po wygranej walce mogą wykonać szarżę. Przesuwają się o jedno pole w dowolnym kierunku i jeśli na tym polu znów dochodzi do spotkania walki to dostają dodatkową siłę +1. W przypadku kolejnej wygranej walki mogą znów się przesunąć o jedno pole i dostają dodatkowe 2 punkty do siły etc… Nie ma ograniczenia w długości szarży jeśli spełnione są warunki ruchu o jedno pole oraz wygranej walki. Wejście na pole na którym znajdują się wyłącznie robotnicy przeciwnika kończy szarżę.

Odpowiedź długa, wyczerpująca i z widocznym pomysłem na nową frakcję. Jackowi serdecznie gratuluję i proszę o kontakt mailowy na mat_eyo@znadplanszy.pl w celu dogadania szczegółów przekazania nagrody 😉

 

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za przysłane odpowiedzi i polecam zaglądać regularnie na bloga – kto wie, kiedy pojawi się następny konkurs.

 


Fundatorem nagrody jest wydawnictow PHALANX