Ćwierć tony planszówek #57 – TOP gier z kolekcji tego drugiego
Wracamy do topki, za to nie do nagrywania we czwartek. Może w czerwcu uda się zgrać wszystko, jak trzeba 😉
Rocznik 86, z zawodu programista. Nowoczesnymi grami planszowymi zachwyca się od 2010 roku. Miłośnik ciężkich eurosów, niezbyt lubi draft, licytację i nadmierną losowość. Mimo wszystko nigdy nie odmówi spróbowania nowego tytułu, ponieważ jego główną dewizą jest „każda gra zasługuje na przynajmniej jedną szansę”. Poza planszówkami uwielbia gry wideo, piłkę nożną, koszykówkę i jest szczęśliwym posiadaczem dwóch jamników.
Wracamy do topki, za to nie do nagrywania we czwartek. Może w czerwcu uda się zgrać wszystko, jak trzeba 😉
Dziś nietypowo, bo występuję wyłącznie w roli pośrednika. Kuba Polkowski, czyli mój przyjaciel i współprowadzący Ćwierć Tony Planszówek, przeprowadził wywiad z Przemysławem Fornalem i Michałem Łopato, czyli laureatami Golden Geek Awards w kategorii Print and Play.
Najnowszy odcinek bez zwyczajowej topki, ale za to z biciem rekordu!
Większość polskich wydawców odsłoniła już swoje karty na 2026 rok. Gracze zdążyli się poekscytować, większość z nich pewnie już zapomniała o tym temacie. Wygląda to na idealny moment, żebyśmy dorzucili swoje ćwierć grosza!
Zupełnie nikt, a już w szczególności my, nie spodziewał się tak szybkiego powrotu.
2026 rozpoczynamy z przytupem, a mianowicie od jednego z dwóch naszych odcinków podsumowujących miniony rok.
Nic tak nie podkreśla świątecznej atmosfery, jak trochę kłótni, hejtu i narzekania 😉 Dlatego my ponarzekamy trochę na planszówkowe mechaniki, których nie lubimy.
Od kilku lat mamy z moimi przyjaciółmi tradycję, mianowicie kilkudniowy wyjazd planszówkowy na Mazury, podczas którego ogrywamy nowości, które Kuba przywozi z Essen. Dwa lata temu udało nam się zebrać wrażenia odnośnie tych gier i opisać je TUTAJ. Rok temu się nie udało (opisać, bo grane było 😉 ), natomiast w tym roku wracamy do […]
Pilnujemy się i staramy utrzymywać regularność, czego efektem jest kolejny odcinek w połowie miesiąca.
Tym razem bez zbędnej zwłoki, raptem dwa tygodnie po poprzednim odcinku. W jubileuszowym, pięćdziesiątym już odcinku mamy dla Was niebywały rarytas – najbardziej spóźnione podsumowanie ubiegłego roku!
