Ćwierć tony planszówek #21 – TOP10 wykreślanek
Początek października to dla nas wszystkich czas Essen, w związku z czym nagrywanie kolejnego odcinka musieliśmy trochę odsunąć w czasie.
Rocznik 86, z zawodu programista. Nowoczesnymi grami planszowymi zachwyca się od 2010 roku. Miłośnik ciężkich eurosów, niezbyt lubi draft, licytację i nadmierną losowość. Mimo wszystko nigdy nie odmówi spróbowania nowego tytułu, ponieważ jego główną dewizą jest „każda gra zasługuje na przynajmniej jedną szansę”. Poza planszówkami uwielbia gry wideo, piłkę nożną, koszykówkę i jest szczęśliwym posiadaczem dwóch jamników.
Początek października to dla nas wszystkich czas Essen, w związku z czym nagrywanie kolejnego odcinka musieliśmy trochę odsunąć w czasie.
Dziciaki wróciły do szkół, a my przed mikrofony. Efektem jest najnowszy odcinek Ćwierć Tony Planszówek.
Początek miesiąca to nowy odcinek Ćwierć Tony Planszówek. Mimo okresu wakacyjnego, staramy się trzymać tej zasady i wjeżdżamy z podsumowaniem lipca.
Dzielnie utrzymujemy nagrywanie nowych odcinków na żywo w pierwszy czwartek każdego miesiąca. Również trzymamy się w postanowieniu korzystania z pomysłów na topki, które nam podsyłaliście.
Nikt nie spodziewał się tego, że maj podsumujemy już drugiego dnia czerwca! Nowy odcinek Ćwierć tony planszówek potraktujcie zatem jako spóźniony prezent na dzień dziecka – wszak wiadomo, że planszówki to w zasadzie zabawki 😉
Nie boimy się przesądów, więc trzynastego w piątek wjeżdżamy z najnowszym odcinkiem Ćwierć Tony Planszówek.
Dziś spełniamy marzenia, bo przecież wiadomo, że nie może być lepszego prezentu z okazji Świąt niż nowy odcinek Ćwierć Tony Planszówek, prawda? 😉
Nikt nie spodziewał się nowego odcinka Ćwierć Tony Planszówek tak szybko, a oto jest! Razem z Kubą uznaliśmy, że ciężko rozmawia się o grach, które ogrywaliśmy prawie dwa miesiące wcześniej. Raczej pożegnamy się z nagrywaniem w ostatni czwartek miesiąca i będziemy starali się wrzucać odcinki wcześniej.
Trzynasty, jubileuszowy odcinek już za nami. Stuknął nam rok nagrywania, w co nie wierzyłem, kiedy zaczynaliśmy. Z tej okazji, poza stałymi punktami programu, jest jedna niespodzianka.
Muszę uczciwie przyznać, że „puls” mojego pisania spadł tak nisko, że jest niemal niewyczuwalny. Nie będę się zasłaniał pandemią i innymi wymówkami, bo największą odpowiedzialność ponoszę ja. Mam sporo ogranych tytułów, o których mógłbym napisać, kilka zarysów recenzji w głowie, nawet zdjęcia już zrobiłem. Nie mogę jednak zebrać się do pisania i nie jest to […]
