Ćwierć tony planszówek #7 – top gier, których już nie mamy
Siódmy odcinek Ćwierć tony planszówek jest już dostępny. Uprzedzam, że tym razem było nostalgicznie i raczej na smutno. Dlaczego?
Siódmy odcinek Ćwierć tony planszówek jest już dostępny. Uprzedzam, że tym razem było nostalgicznie i raczej na smutno. Dlaczego?
Kolejny miesiąc, kolejny odcinek Ćwierć tony planszówek! Tym razem, poza standardwym podsumowaniem miesiąca, rozmawiamy o najlepszych naszym zdaniem grach, które zostały wydane w ubiegłym roku.
Czerwiec to czas Euro, afrykańskich upałów, ale także dwóch brodaczy, gadających o grach planszowych. Nikt się tego nie spodziewał, każdy trochę się obawiał, czyli kolejny odcinek Ćwierć tony planszówek!
Maj przyniósł nam nie tylko długo wyczekiwaną wiosnę, ale również, będący nie mniejszym zaskoczeniem co trzydziestostopniowe upały, najnowszy odcinek Ćwierć tony planszówek. Co kryje się pod tym bezczelnie clickbaitowym tytułem?
Przyznam się szczerze, nie spodziewałem się, że dojedziemy do trzeciego odcinka. Pomysł miałem na dwa pierwsze, trzeciego tematu się obawiałem. Jednak udało się spotkać z Kubą po raz trzeci, a co z tego wynikło, możecie przekonać się niżej.
Grania ostatnimi czasy u mnie niewiele, a czasu i siły do pisania niestety jeszcze mniej. Na szczęście pojawił się ciekawy temat do obgadania, razem z Kubą wykroiliśmy wolny termin w kalendarzu i drugi odcinek Ćwierć tony planszówek stał się faktem!
Ze smutkiem muszę przyznać, że od mojej ostatniej publikacji minęło stanowczo zbyt dużo czasu. Niestety pandemia dosięgnęła również mnie, mocno ograniczając ostatnio okazje do grania, a co za tym idzie recenzowania. Dziś też niestety nie zaproszę Was do czytania, lecz mam nadzieję, że zainteresujecie się propozycją nowej formy przekazu 😉
