• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Maciej "mat_eyo" Matejko
  • Recenzje
  • Ćwierć tony planszówek
  • Kronika Doświadczonego Neofity
  • Felietony
  • Jak oceniam
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Ganges, czyli rzeka pełna kości

4 sierpnia 2018/3 komentarze/w Recenzja/Autor Maciej "mat_eyo" Matejko

Ganges to święta rzeka Hindusów. Wierzą oni, że rytualna kąpiel w niej oczyszcza zarówno ich duszę, jak i ciało. Paradoksalnie jest to również jedna z najbardziej skażonych rzek świata, w której pływają zwłoki, padlina, przemysłowe zanieczyszczenia i ogromne ilości śmieci. Które oblicze Gangesu przyjmuje gra o tym samym tytule?

Rajas of Ganges, bo tak brzmi oryginalny tytuł, to jedna z najnowszych gier Markusa i Inki Brand, znanych z takich tytułów, jak Murano, Pokolenia czy seria Exit. Polską wersję (oraz skrócony tytuł, RIP „Nadgangescy Radżowie”) zawdzięczamy wydawnictwu Egmont.
W grze wcielamy się radżów, którzy rozbudowują swoje włości ku chwale Imperium Wielkich Mogołów, a jak zwykle wygra ten z nich, który w trakcie gry zbierze najwięcej abstrakcyjnych punktów zwycięstwa… Otóż nie tym razem!

Jednak zanim przejdziemy do mechaniki, to zwyczajowo słów kilka o wykonaniu. Stoi ono, biorąco pod uwagę koszt gry (na szczęście Egmont zdecydował się sporo obniżyć pierwotną SCD) na wysokim poziomie. Dostajemy sporo kartonowych kafelków, masę ładnych kości, garść drewnianych znaczników i solidne plansze. Całość okraszona kolorowymi, ładnymi, choć typowymi dla eurogier, ilustracjami Dennisa Lohausena. Problematyczna jest plansza główna, która początkowo może przyprawiać o zawrót głowy, gdyż ciężko jest odróżnić pola użytkowe od zwyczajnych grafik. Wprawdzie już w trakcie pierwszej gry ten problem znika, jednak wcześniej trudno jest dostrzec cokolwiek na planszy. Warto wspomnieć, że wszystkie elementy mieszczą się w świetnie zaprojektowanej wyprasce, zapomnijcie więc o woreczkach strunowych.

Całość jest też pod względem graficznym fajnie powiązana z klimatem. Na planszy pływamy po tytułowym Gangesie, w pałacu możemy skorzystać z pomocy Jogina, Wielkiego Mogoła czy Dewadasi, czyli hinduskiej tancerki. Kostki układamy na rękach bogini Kali, a ich wynikami manipulujemy, używając Karmy. Nie ma to absolutnie żadnego, sensownego przełożenia na mechanikę poszczególnych elementów, ale od strony graficznej prezentuje się bardzo spójnie.

Instrukcja napisana jest przystępnie, obfituje w przykłady i nie pozostawia absolutnie żadnych pytań już po jednej lekturze. Ostatnią jej stronę poświęcono na leksykon hinduskich pojęć, które zostały użyte w grze. Ogromny plus jak zawsze za wartości edukacyjne!

Wróćmy do tego, co w grach najważniejsze, czyli mechaniki. Wspominałem już, że zwycięstwa w Gangesie nie osiągniemy poprzez zebranie największej liczby pezetów. Zamiast tego, zarabiamy pieniądze i sławę, zaznaczając ich liczbę na dwóch oddzielnych torach biegnących wokół planszy. Startują one z jednego rogu, jednak pieniądze biegną w prawo, a sława w lewo. Celem graczy jest doprowadzenie do jak najszybszego minięcia się obu swoich znaczników. Mamy tutaj więc wyścig. Co ciekawsze, sława to zwyczajne punkty zwycięstwa, jednak pieniądze są jednocześnie jednym z surowców, który podczas gry trzeba wydawać, aby wykonywać akcje. Poza dążeniem do jak najszybszego przecięcia się obu torów musimy odpowiednio balansować nasze wydatki i przychody. Zbytnia oszczędność może wstrzymać nasz silniczek i sprawić, że na drodze do zwycięstwa prześcigną nas przeciwnicy. Tak samo jednak może zadziałać nadmierna rozrzutność.

Mechanicznie gra jest dosyć prostym worker placementem. Do dyspozycji dostajemy kilku robotników, kolejnych możemy odblokować podczas gry. Nasze pionki ustawiamy na planszy, natychmiast wykonując akcję przypisaną do zajętego pola. Może to być poruszenie statku na Gangesie, co daje jednorazowe bonusy, podobnie jak użycie którejś z pałacowych postaci. W pałacu możemy również otrzymać kości, które w grze są zasobami. Występują w czterech kolorach i są niezbędne przy najważniejszej akcji w grze, czyli budowie. Po wysłaniu naszego robotnika do kamieniołomów i opłaceniu kosztu możemy wybudować jeden z dostępnych kafelków na naszej planszetce. Kafelki również mają cztery kolory i płacimy za nie odpowiednimi kostkami. Dla przykładu kafelek kosztujący 10 niebieskich możemy pozyskać, płacąc dowolną liczbą niebieskich kostek, których suma oczek wynosi co najmniej dziesięć. Dwie szóstki załatwią nam sprawę, jednak nikt nie wyda z nich reszty.

Na kafelkach znajdziemy budynki, które jednorazowo dają punkty sławy oraz targi, za które dostajemy pieniądze. Ostatnia grupa akcji pozwala nam aktywować nasze targi (jednego rodzaju albo różne, w zależności od pola na planszy), aby zarobić pieniądze. Przy wykładaniu kafelków na planszę musimy kierować się kilkoma zasadami, ale najciekawsze są ułożone na granicach naszego poletka bonusy. Po dołożeniu kafelka z drogą wychodzącą na taki bonus od razu go otrzymujemy. W wariancie zaawansowanym mamy również możliwość samodzielnego wykładania bonusów na te specjalne pola, więc kierunek rozbudowy zależy całkowicie od nas.

Niektóre z pól na planszy opłacamy pieniędzmi, inne wymagają konkretnego wyniku na kostce. Bardzo mnie cieszy, że niskie wyniki są niemal równie użyteczne, co wysokie. Jedno z najmocniejszych pól kosztuję nas dwójkę, a po Gangesie pływamy, używając jedynie kostek o 1-3 oczek. Niestety przy budowie wyższe wyniki są jednoznacznie lepsze niż te niższe. Mamy do dyspozycji narzędzie do zarządzania losowością, czyli Karmę, która pozwala nam odwrócić kostkę na drugą stronę np. jedynkę na szóstkę. Niestety nie załatwia to wszystkich spraw, bo przy kiepskich rzutach mamy trochę trudniej niż przeciwnicy. Nie wspomniałem o polu, które pozwala otrzymać dwie monety i przerzucić dowolną liczbę kości, bo praktycznie nikt z niego nie korzysta. Trochę brakuje innej niż Karma możliwości zmiany wyniku na kostce, która nie wymagałaby akcji. Z drugiej strony każda kostka może mieć w Gangesie sensowne zastosowanie i zły rzut wybija nas z rytmu, a nie powoduje natychmiastową przegraną.

Warto też nadmienić, że tak ważnych tutaj kostek nie otrzymujemy co rundę. Grę zaczynamy z czterema, a później zyskujemy je z różnego rodzaju akcji oraz bonusów. Dobrze jest skupić się na tych drugich, bo każda akcja, którą wydajemy na pozyskanie kostki, jest akcją, której nie wydaliśmy na coś korzystniejszego. W grze wyścigowej każde opóźnienie może mieć znaczenie dla końcowego wyniku.

Ganges całkiem nieźle się skaluje poprzez zmianę dostępnych pól akcji. Odczucia z rozgrywki we trójkę i we czwórkę są bardzo podobne. Przy dwóch osobach jest odrobinę luźniej, przez co trochę łatwiej, ale nadal chętnie zagram w takim wariancie. Czteroosobowa partia ogranych osób zajmie około godziny, każdy gracz mniej przy stole to zysk około 15 minut. Dobrym pomysłem jest możliwość mieszania wariantów, przez danie mniej ogranym osobom podstawowych planszetek, z silniejszymi bonusami, a tym znającym już grę tych zaawansowanych.

Sama rozgrywka jest bardzo przyjemna. W swoim ruchu zagrywamy jednego robotnika, więc ruchy idą dosyć szybko, mało jest momentów, w których ktoś długo obmyśla swój ruch. Akcje, które wykonujemy, są bardzo proste, co pozwala bezboleśnie wytłumaczyć grę nawet mniej zaawansowanym graczom. Uważam, że w wariancie podstawowym świetnie sprawdzi się jako tzw. gra drugiego kroku, dla osób, które dopiero wkręcają się w planszówki po poznaniu Catanu, Wsiąść do Pociągu czy Epoki Kamienia. W zaawansowanym wariancie, po dołożeniu wszystkich modułów, będzie też bardzo przyjemną, lżejszą pozycją dla geeków. Bardzo lubię jej wyścigowy charakter, bardzo ciekawy warunek zwycięstwa i używanie kości jako zasobów. Absolutnie nie przeszkadza mi losowość tych ostatnich i fakt, że nie zawsze mam możliwość skorygowania tego losu. Za każdym razem bawię się przy Gangesie fantastycznie, rozgrywka jest dla mnie odprężająca, choć nie do końca potrafię wskazać dlaczego. Ot, magia świętej rzeki i świetnej gry.

 


Ganges zajął wysokie miejsce w moim zestawieniu Top 10 gier wydanych w 2017 roku. Po więcej szczegółów zapraszam tutaj.

Za przekazanie gry do recenzji bardzo dziękuję wydawnictwu Egmont.

Tagi: Egmont, Ganges, Inka Brand, Markus Brand, Rajas of Ganges, worker placement
https://mateyo.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/75/2018/06/ganges.jpg 1024 1023 Maciej "mat_eyo" Matejko https://mateyo.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/75/2017/01/mateyo-header.png Maciej "mat_eyo" Matejko2018-08-04 17:12:142021-01-16 19:26:13Ganges, czyli rzeka pełna kości
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Ewolucja, czyli karciana genetyka
3 komentarzy:
  1. pelnaparaZnadPlanszy says:
    6 sierpnia 2018 at 10:29

    Tak coś podejrzewałem, że będzie to taka właśnie przyjemna eurogierka w klasycznym stylu. Musimy kiedyś spróbować, bo zawsze najbardziej lubiliśmy eurogry z średniej półki, jeśli idzie o ciężkość (Marco Polo, Świat bez końca, Troyes itp.).

    Odpowiedz
    • Maciej "mat_eyo" Matejko says:
      6 sierpnia 2018 at 12:08

      Dla mnie to zdecydowanie wagę niżej niż Troyes. Myślę, że wariant ze wszystkimi modułami to ciężar mniej więcej Marco Polo, z tym że Ganges jest dla odmiany dobrą grą 😀

      Odpowiedz
      • pelnaparaZnadPlanszy says:
        6 sierpnia 2018 at 12:21

        hehe taa Marco Polo, jak mało który tytuł dzieli – najpewniej na tych, którzy recenzując trafili potencjalnie na przegięte kombo i na tym, których to ominęło xD

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://mateyo.znadplanszy.pl/kontakt/

Maciej "mat_eyo" Matejko
Rocznik 86, z zawodu programista. Nowoczesnymi grami planszowymi zachwyca się od 2010 roku. Miłośnik ciężkich eurosów, niezbyt lubi draft, licytację i nadmierną losowość. Mimo wszystko nigdy nie odmówi spróbowania nowego tytułu, ponieważ jego główną dewizą jest „każda gra zasługuje na przynajmniej jedną szansę”. Poza planszówkami uwielbia gry wideo, piłkę nożną, koszykówkę i jest szczęśliwym posiadaczem dwóch jamników.

Maciej "mat_eyo" Matejko

NAJNOWSZE WPISY

  • Ćwierć tony planszówek #62 – Przegląd zapowiedzi na Essen SPIEL 202619 października 2026 - 09:51
  • Kronika Doświadczonego Neofity – kampania Dzieci Krwi – scenariusz 113 października 2026 - 16:21
  • Kronika Doświadczonego Neofity – kampania Dzieci Krwi sesja 013 października 2026 - 16:20
  • Ćwierć tony planszówek #61 – Planszowa Gra Roku 202623 września 2026 - 12:00
  • Kronika Doświadczonego Neofity – Najczęściej pomijane zasady30 sierpnia 2026 - 12:54
  • Kronika Doświadczonego Neofity – Jak zacząć, czyli poradnik zakupowy21 sierpnia 2026 - 22:29
  • Ćwierć tony planszówek #60 – TOP 10 gier na cały wieczór14 sierpnia 2026 - 13:39
  • Ćwierć tony planszówek #59 – TOP 10 gier wydanych w 2025 roku24 lipca 2026 - 11:03
  • Kronika Doświadczonego Neofity – Wrażenia z Rozdziału 216 lipca 2026 - 13:55
  • Kronika Doświadczonego Neofity – Słowniczek16 lipca 2026 - 13:55
  • Kronika Doświadczonego Neofity – Prolog16 lipca 2026 - 13:55
  • Ćwierć tony planszówek #58 – Nasze idealne TOP10 BGG26 czerwca 2026 - 15:48
  • Ćwierć tony planszówek #57 – TOP gier z kolekcji tego drugiego21 maja 2026 - 10:28
  • Wywiad z Przemysławem Fornalem i Michałem Łopato19 maja 2026 - 12:18
  • Ćwierć tony planszówek #56 – Przegląd gier Stefana Felda22 kwietnia 2026 - 15:34
  • Ćwierć tony planszówek #55 – Zapowiedzi polskich wydawców 20262 kwietnia 2026 - 10:48
  • Ćwierć tony planszówek #54 – TOP gier zagranych tylko jeden raz12 lutego 2026 - 11:35
  • Ćwierć tony planszówek #53 – TOP gier nadrobionych w 20255 lutego 2026 - 15:03
  • Ćwierć tony planszówek #52 – Mechaniki, które nas irytują23 grudnia 2025 - 09:37
  • Szybki rzut oka na okołoessenowe nowości – edycja 202510 grudnia 2025 - 14:08

Kategorie

  • Blog
  • Ćwierć tony planszówek
  • Felietony
  • Kącik Gier Nietypowych
  • Kronika Doświadczonego Neofity
  • Rebel Times
  • Recenzja
  • Rzut Okiem za Trzy

Pages

  • Kontakt
  • Kronika Doświadczonego Neofity
  • Felietony
  • Recenzje
  • Jak oceniam

Archiwa

  • październik 2026 (3)
  • wrzesień 2026 (1)
  • sierpień 2026 (3)
  • lipiec 2026 (4)
  • czerwiec 2026 (1)
  • maj 2026 (2)
  • kwiecień 2026 (2)
  • luty 2026 (2)
  • grudzień 2025 (2)
  • listopad 2025 (1)
  • październik 2025 (2)
  • lipiec 2025 (1)
  • maj 2025 (1)
  • kwiecień 2025 (1)
  • styczeń 2025 (1)
  • grudzień 2024 (2)
  • październik 2024 (1)
  • wrzesień 2024 (1)
  • sierpień 2024 (1)
  • czerwiec 2024 (1)
  • maj 2024 (1)
  • marzec 2024 (2)
  • styczeń 2024 (1)
  • grudzień 2023 (1)
  • listopad 2023 (2)
  • październik 2023 (2)
  • wrzesień 2023 (1)
  • lipiec 2023 (1)
  • czerwiec 2023 (1)
  • maj 2023 (1)
  • kwiecień 2023 (1)
  • marzec 2023 (2)
  • luty 2023 (1)
  • styczeń 2023 (1)
  • listopad 2022 (1)
  • październik 2022 (1)
  • wrzesień 2022 (1)
  • sierpień 2022 (1)
  • lipiec 2022 (1)
  • czerwiec 2022 (1)
  • maj 2022 (1)
  • kwiecień 2022 (1)
  • marzec 2022 (1)
  • luty 2022 (2)
  • styczeń 2022 (1)
  • grudzień 2021 (2)
  • październik 2021 (2)
  • sierpień 2021 (1)
  • lipiec 2021 (1)
  • czerwiec 2021 (3)
  • maj 2021 (1)
  • kwiecień 2021 (1)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • wrzesień 2020 (1)
  • sierpień 2020 (1)
  • maj 2020 (1)
  • kwiecień 2020 (1)
  • marzec 2020 (1)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (2)
  • listopad 2019 (1)
  • wrzesień 2019 (1)
  • sierpień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (1)
  • czerwiec 2019 (1)
  • maj 2019 (1)
  • kwiecień 2019 (2)
  • marzec 2019 (1)
  • luty 2019 (1)
  • styczeń 2019 (1)
  • grudzień 2018 (1)
  • listopad 2018 (3)
  • październik 2018 (1)
  • wrzesień 2018 (2)
  • sierpień 2018 (2)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (2)
  • maj 2018 (1)
  • kwiecień 2018 (1)
  • marzec 2018 (1)
  • luty 2018 (2)
  • styczeń 2018 (1)
  • listopad 2017 (2)
  • październik 2017 (1)
  • wrzesień 2017 (1)
  • sierpień 2017 (2)
  • lipiec 2017 (1)
  • czerwiec 2017 (1)
  • maj 2017 (1)
  • kwiecień 2017 (1)
  • marzec 2017 (1)
  • luty 2017 (1)
  • styczeń 2017 (4)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Maciej "mat_eyo" Matejko | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Kości Obfitości, czyli Alea agriculturae est (Rebel Times nr 131) Link to: Kości Obfitości, czyli Alea agriculturae est (Rebel Times nr 131) Kości Obfitości, czyli Alea agriculturae est (Rebel Times nr 131) Link to: NMBR 9 (Rebel Times nr 132) Link to: NMBR 9 (Rebel Times nr 132) NMBR 9 (Rebel Times nr 132)
Scroll to top Scroll to top Scroll to top