Carpe Diem, czyli graj tak, jakby jutra miało nie być (Rebel Times nr 134)

Stefan Feld nie rozpieszcza w ostatnich latach. Jeden z moich ulubionych autorów serwował nam dobre gry, ale nieprzystające do wcześniejszych hitów (Wyrocznia Delficka), nudne przeciętniaki (Forum Trajanum) i niegrywalne buble (Merlin). Gdzie w tym zestawieniu plasuje się Carpe Diem? Zapraszam do lektury (strona 15):

 

Rozgrywka jest szybka i policzona w taki sposób, że nigdy nie będziemy mieli nadmiaru surowców, a na wybudowanie wszystkich budynków na pewno nie wystarczy nam czasu. Za pierwszym razem wydawało mi się to nawet zbyt ciasne, jak w niezbyt lubianym przeze mnie W Roku Smoka, jednak każda kolejna partia pokazywała, że nie jest tak źle.

 

Cały numer znajdziecie pod poniższym linkiem:

0 Udostępnień